Przyjaciele powiedzieli mi, że duża grupa turystów wróciła ostatnio z Węgier i Polski, i na dniepropietrowskim targu pojawiły się nowe płyty. Miałem 50 rubli, które zarobiłem tego lata w kołchozie. Na targu widziałem wszystkie moje ulubione albumy Deep Purple, Uriah Heep, Geordie, Gary'ego Glittera, Slade i Sweet. To zadziwiające, jaki wybór nagrań rockowych można znaleźć u naszych socjalistycznych przyjaciół!
Już prawie 20 lat istnieje w Chersoniu prywatne Muzeum Totalitaryzmu. Mieści się ono na podwórzu jego twórcy Witalija Aleksandrowicza Trybusznego, lekarza psychiatry z zawodu, hipisa jeśli patrzeć na światopogląd, artysty z powołania.
Żyła pani kiedyś w mieszkaniu komunalnym? Zostały one stworzone tak, żeby każdy z nas znajdował się w polu widzenia, i często można było tam usłyszeć zdanie: „kto nie wyłączył prymusa”?
Na wniosek KGB białoruski magazyn kulturalny „Arche”, z którym kulturaenter współpracuje rozpoczynając od maja cykl tłumaczeń wybranych artykułów, może zostać uznany przez sąd za „ekstremistyczny”. Zwracamy się do wszystkich instytucji, którym nie jest obojętny los miesięcznika „Arche”, jego redaktorów i autorów, do tych, którym nie jest obojętna sytuacja na Białorusi w ogóle, o kierowanie pisemnego poparcia dla tego niezależnego medium.
Lead Lead Lead
Mimo coraz wyższych kar artyści ulicy tworzą w przestrzeni miejskiej z coraz większą determinacją. Ich celem jest przywrócenie miasta człowiekowi. Rebelianci wyrywają sztukę z symbolicznego białego sześcianu galerii.
Nic nie działa tak niszcząco na Zbiory jak aparat cyfrowy, nic nie powoduje tak drastycznej ich dewaluacji jak publikacja w Internecie.
Planowanie to pięta Achillesowa Polaków. Nie umiemy, nie lubimy, nie uważamy za potrzebne. W ogóle: nie. Albo jeżeli już, to pro forma. Takie są skutki demokracji bez edukacji. Dla tych, co czują ten wilczy głód, o który nam chodzi: coś na szybko.
Sztuka serbskiej artystki Mariny Abramović to zadziwiająco spójny proces, konsekwentne badanie granic możliwości ciała, tożsamości i znaczenia rytuału. Asceza i umiłowanie ekstremum. Bałkańskie historie i misterny kolaż wspomnień.
Przez jednych wyklęta, okrzyknięta zdrajczynią, „włoską dziwką”, czy „córą diabła”, przez drugich wielbiona, stawiana za wzór postawy patriotycznej i troski o własny naród. Urodzona w stolicy Szwecji Serbka Biljana Srbljanović dzieli opinię publiczną. Linia frontu przebiega dokładnie wzdłuż pęknięcia w serbskiej tożsamości narodowej.
Wszędzie dokoła gdzie okiem nie spojrzeć /
Wiatr zatarł ślady dumnego narodu /
Odeszli dzicy nieskromni odeszli... do Polski
kultura enter
miesięcznik wymiany idei
redaguje zespół
projekt logo i okładki: Dawid Jurek
www: Łukasz Gładysz
redakcja: Grzegorz Kondrasiuk (red. naczelny, teatr), Agnieszka Caban (wielokulturowość, sekretarz redakcji), Julia Hoczyk (teatr), Paweł Laufer (dział wschodni), Marcin Skrzypek (miasto i obywatele), Grzegorz Rzepecki, Mirosław Haponiuk; współpraca: Katarzyna Hołda, Tomek Kitliński, Marta Ryczkowska
Wydawca:
Ośrodek Animacji Kultury
Centrum Kultury w Lublinie
e-mail: redakcja@kulturaenter.pl
fax: 0-81 5360312
© 2008 - 2009 Ośrodek Animacji Kultury - Centrum Kultury w Lublinie. Wszelkie prawa zastrzeżone